Grzegorz pisze:
> A mialem na mysli tylko pijackie ekscesy "przewodnikow" ....
Szkoda, ze tylko to, albowiem pijackie ekscesy to tylko niewielka czesc
problemow zwiazanych z patologia tego srodowiska.
Innym problemem jest wybitna "fachowosc" przedstawicieli tej profesji,
ze coraz czesciej wysluguja sie umundurowanymi funkcjonariuszami sluzb
policyjnych, aby wymusic korzystanie ze swoich uslug. Towarzyszy temu
zajadle atakowanie spolecznej kadry PTTK przez lobby przewodnickie,
ktore wywodzi sie przeciez z PTTK. Tak oto scharakteryzowal ich
dzialania wiceprzewodniczacy Komisji Turystyki Gorskiej ZG PTTK:
Calkowicie popieram mysli zawarte w wypowiedziach WP kolezanek i
kolegow! Dodatkowo pragne zwrocic uwage na zajadle szykanowanie przez to
"lobby" przewodnickie instytucji przodownika TP i TG. Przewodnicy
traktuja wylacznosc jaka im nadaje system prawny jako ochrone przed
"konkurencja". Zaden z nich nie widzi odwrotnej strony medalu. Otoz
istnieje w kraju jeszcze troche osob ktore nie lubia byc wynajmowane na
godziny za oplata. Ma to wiele wspolnego z kodeksem honorowym, etc. Otoz
te wartosci pozwalaja mi byc przodownikiem turystycznym a raczej
odstreczaja od przewodnictwa.
W calym galimatiasie wokol uprawnien przewodnickich zapomina sie o
honorze i wynikajacym z tego pojecia konsekwencjach. Poza uwolnieniem
zawodu przewodnika trzeba glosno podnosic, ze istnieja w Towarzystwie
grupki osob dla ktorych oplata za poprowadzenie ludzi na szlaku jest
dyshonorem.
xrodlo cytatu =>
http://forum-pttk.pl/index.php?co=wiadomosc&id=38231
O innych jeszcze dziwnych sprawach, mozna dowiedziec sie z lektury
dyskusji =>
http://forum.turystyka-gorska.pl/viewtopic.php?t=8402&start=90
--
Pozdrawiam
Lech
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/